Dziś nic nie robiłam . Dziś jest zakończenie roku szkolnego . Dziś przyjedzie do nas na 2 miesiące Alek i Nela . Jeśli chcecie wiedzieć nic między mną a Alkiem nic nie zaszło . Już za nie długo będę mogła powiedzieć jak się czuje . I stwierdzam , że czuje się do bani . Wytchnienie znajduję w książkach odwróciłam się od znajomych . Już tak często nie rozmawiam z Vanessą . No ale cóż mam powiedzieć ... Za to z dziewczynami Marcelą i Justyną widzę się codziennie . One wiedzą co teraz potrzebuje a potrzebuje zdecydowanie wytchnienia od codziennych spraw . Jak stwierdziłam babcia właśnie patrzy na mnie z góry i jest ze mnie nie zadowolona . Ale to jest moje życie . Więc babciu wybacz to moja sprawa co z tym fantem zrobię . A jak na razie nic nie chce mi się robić... No i już wracam do normy . Przyzwyczaiłam się do tego że jest tak jak jest . Przez pierwsze parę dni nie widziałam co robić i co począć ze swym życiem . I tak właśnie poznałam naszych nowych sąsiadów . Są Amerykanami mają na nazwisko Lightwood . Wiem dziwne .. no ale cóż nic na to nie poradzę. Dzieci sąsiadów są nie więcej w moim wieku . Najstarszy nazywa się Alan potem jest Izabella , Jace i Kody . Często ich widzę, język polski nie jest dla nich barierą . Mówią biegle po polsku z teksańskim akcentem . Mama chcę abym zaprzyjaźniła się z Izabellą no i chyba tak zrobię . Mama wie , że sprawi mi to trudność ale może warto spróbować . Wstaje z łóżka jest godzina 7.00 o 8.10 mam autobus do szkoły . Ubieram się w czarną koronkową sukienkę . Zakładam na stopy czarne baletki i robię lekki makijaż . Przeczesuje swoje długie brązowe włosy robię sobie dobierańca . I stwierdzam , że jestem gotowa . Na nową przygodę .



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz