Budzę się ... Zagubiona nie wiem co ze mną się działo. Jestem pewna , że Jace mnie ratował . Przez cały boży dzień ktoś przychodził i się o mnie pytał . Tak mówiła mama. Rozglądam się po pokoju , w kącie widzę blond włosy . Zorientowałam się , że ta osoba śpi . Teraz dostrzegam , że Jace ma tatuaż . Nie powiem zawsze chciałam mieć dziary ale no co poradzę , że rodzice nie chcą się zgodzić.Właśnie Jace powoli się przebudza , nie wiem jak długo on tu siedzi ale musi być padnięty . Ja jak mała dziewczynka zakrywam się kołdrą od stopów po głowę. Nie chcę żeby on mnie widział w takim stanie . Ale mówi - Cześć aniele . Dobrze się spało ? Czy może chcesz jeszcze sobie popływać ? - On chciał mnie w ten sposób upokorzyć .Więc odpowiadam tylko - Czemu tu przylazłeś ? - Warknęłam na niego .- A jak myślisz czemu muszę chodzić za taką nie wdzięczną smarkulą ?
-Masz rację . Dziękuję za uratowanie mi życia . Ale nie musiałeś mnie ratować , chciałam się utopić. A teraz wyjdź mi z tego pokoju !!!- Jego uśmiech pobladł .
- Wiesz księżniczko za bardzo Cię lubię , żebyś tak młodo umarła ..-
- A co ty o mnie wiesz ?! Tylko nie udawaj , że wiesz o mnie wszystko . Nic o mnie nie wiesz .
- Julia co ja ci zrobiłem , że mnie tak traktujesz ? -
- Niesamowite pierwszy raz użyłeś mojego imienia . Jestem w szoku .- prychnełam
- Proszę cię zostaw mnie samą .- powiedziałam błagalnym głosem.
- Dobrze księżniczko przyjdę do ciebie wieczorem i nawet nie próbuj się wykręcić . - I wyszedł
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz