sobota, 20 lutego 2016

High Girl . Rozdział 12

Zapukałam do drzwi i weszłam do dużego czerwonego pokoju . Na łóżku leżała Julia .
- Ohh , Jula co się stało?-  spytałam bardzo łagodnym głosem .
- Izz , trochę źle się czuję to przez to wszystko . Tak się zestresowałam , że aż się rozchorowałam.-Powiedziała pełnym żalu głosem . Nie chciałam brnąć dalej w to więc zapytałam .- To jak  było  na randce z Jacem ?- Rozmarzyła się trochę i zaczęła mi mówić wszystko bardzo dokładnie .- Wiesz na początku była kolacja , potem poszliśmy na spacer , bardzo dobrze nam się rozmawiało , tak długo przegadaliśmy randkę , że zrobiłam się  senna i zmęczona . On  poprosił żebym wyjawiła mu sekret więc wyjawiłam , potem ja go o to samo poprosiłam . A gdy wyjawił mi ten sekret , pocałował mnie i pojechaliśmy do domu . -
- Ehh , no nie wiem co jemu się stało , żeby taką fajną dziewczynę wymazać  ze swojego życia . Ale na pocieszenie powiem Ci , że ja się od razu zorientowałam , że ciebie brakuję i Jace też to zauważył . Podeszłam do twojej mamy , żeby się spytać gdzie jesteś , twoja mama powiedziała , że jesteś chora . I powiedziała mi gdzie jesteś . Ja przeszłam kilka metrów w stronę domu i Jace mnie zatrzymał i spytał mnie gdzie jesteś . Jak mu to powiedziałam , zdenerwowany  rzekł , że idzie do ciebie . Ale ja go powstrzymałam i powiedziałam , że ja pójdę do ciebie . -
- Dobrze zrobiłaś , nie chcę go znać !!. Jak chcesz możesz mu to powiedzieć . Nie potrzebuję jego beznadziejnych wyjaśnień . Najlepiej powiedz mu , żeby o mnie zapomniał . Nie zasługiwałam na takie traktowanie z jego strony .  -
- Dobrze , powiem mu to .-
- Dziękuję i przepraszam Izz , jesteś najlepsza . A tak mi się wydaję , że Alan czuję coś do Justyny .-
-Tak , ja też to zauważyłam . Nie masz za co przepraszać , to on powinien przepraszać Cię - Odpowiedziałam jej z uśmiechem pełnym aprobaty . - To ja idę mu to powiedzieć , potrzebujesz czegoś .??-
-Nie Izzy nic mi nie potrzeba - Rzekła śpiewającym głosem . Wiedziałam , że ona cierpi równie bardzo jak Jace . Nie chcę się do tego przyznać no ale  to widać szczególnie gdy mówi jego imię. Wstałam , odwróciłam się w stronę drzwi , i wyszłam z jej pokoju .
                                                                      *
Myślałam , że problem chłopaków mnie nie dotyczy a tu proszę Alek , Jace i Justin . Justin do mnie dziś napisał do mnie . Chcę się ze mną spotkać . Odpisałam mu , że okej . Przecież z nikim nie chodzę . A jak mają problem to trudno . Żaden z nich się nie odważył stawić mi czoła . Wiem . że Alek coś do mnie czuję , Jace tak samo . Nie wiem jak z Justinem , ale jutro się o tym przekonam . Napisałam do Justyny , żeby do mnie przyszła , bo oczywiście była na ognisku . Widać , że miała zmartwioną minę -Tysiu !! Ja nie wiem co mam robić . Nigdy w życiu nie byłam w takiej sytuacji . --
- Julcia dasz radę . Uwierz mi nie jesteś w ty sama . Wiktor zerwał ze mną przez sms. -
- Co !! Jak tak mógł . Nie martw się i połóż się koło mnie i opowiedz wszystko . -  Rozkazałam .
- Opowiedziałam mu , że nie chcę aby patrzył się na inne dziewczyny . A on powiedział , że nie mogę mu tego zabronić . I poszłam do domu i zostawiłam go samego . On parę minut później napisała , że ze mną zrywa. A ja na to , że doskonale . I to koniec.-
- Justyś , jakby Ciebie naprawdę kochał to by się nie oglądał za innymi i pobiegł by za tobą. To tylko znaczy , że nie był ciebie godny . Nie ma o co płakać . Zresztą jest wielu fajnych chłopaków których ni widzisz na przykład taki Alan.Widać co do ciebie czuję.On się w Tobie zakochał . - I wtedy do pokoju wparował Jace , który powiedział - Musimy porozmawiać . -
- Mam inne , równie poważne sprawy . -
- Justyna możesz zejść na dół bo Alan cię szuka ??- Powiedział z nadzieją w głosie .
- Dobra , idę - I wyszła zostawiając mnie sam na sam z Jacem .-  Nic ,ci nie jest ?- Spytał z troską w głosie . Nie odpowiedziałam , a Jace przyjrzał mi się uważnie . - Miało cię tu nie być .-
- Miało , ale nie mogłem wytrzymać -
- Izzy , ci nic nie powiedział ??-
- Powiedziała , ale problem jest w tym , że ja nie chcę o tobie zapomnieć-
- A ja , chcę.-
-Wysłuchaj mnie,proszę?? -
- Masz , 5 minut .-
- Okej , dziękuję . Powiem zwięźle szybko i na temat . Nie żartowałem gdy mówiłem , ze cię kocham , bo kocham się w tobie odkąd cię poznałem . Nie odzywałem się bo musiałem coś przemyśleć . Wiem jestem beznadziejny . Ale jeśli dasz mi szansę to pokaże  jak cię kocham . Dla mnie liczysz się teraz tylko i wyłącznie ty. Ja wiem , że jestem dla ciebie kimś więcej proszę tylko o czas żeby ci to pokazać-
-  Jace , czy to możliwe , że ty i  ja razem ??-
I pocałował mnie , potem położył się obok mnie i głaskał mnie po głowie mówiąc czułe słówka .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz